Jednego dnia razem z moją opiekunką z ESNu wybrałyśmy się na małą wycieczkę w Trento.
Na początku miasta można zauważyć mały wagonik "zawieszony" na linie, który wędruje do góry i na dół co około 10 min nad rzeką. Dociera do jednej z "górek", które są otaczają miasto. <3 Bilet w tą i z powrotem na wagonik kosztował 5 euro. U góry znajduje się taras widokowy z którego możemy zobaczyć całe Trento z góry oraz zabytkowe miasteczko, o którym można powiedzieć, że czas się tam zatrzymał. Malutka urocza włoska wioska, gdzie jest tylko jeden sklep, kościół, dookoła domy, kamieniczki i winnice. Zapraszam do obejrzenia zdjęć!
Na początku miasta można zauważyć mały wagonik "zawieszony" na linie, który wędruje do góry i na dół co około 10 min nad rzeką. Dociera do jednej z "górek", które są otaczają miasto. <3 Bilet w tą i z powrotem na wagonik kosztował 5 euro. U góry znajduje się taras widokowy z którego możemy zobaczyć całe Trento z góry oraz zabytkowe miasteczko, o którym można powiedzieć, że czas się tam zatrzymał. Malutka urocza włoska wioska, gdzie jest tylko jeden sklep, kościół, dookoła domy, kamieniczki i winnice. Zapraszam do obejrzenia zdjęć!
Obiad zrobiony przez prawdziwą Włoszkę - czyli prawdziwa włoska pasta! Składniki: makaron, oliwa, czosnek, pomidorki koktajlowe, suszony boczek, pieprz, feta i świeża bazylia! Polecam <3
A niżej trochę Trento nocą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz